Medytacje
GRZECH
 
Lectio
 
Jeśli jacyś bracia za podszeptem nieprzyjaciela [duszy] dopuszczą się grzechu śmiertelnego i jeśli idzie o taki grzech, którego odpuszczenie, zgodnie z postanowieniem braci, wymaga zwrócenia się do ministrów prowincjalnych, wspomniani bracia obowiązani są zwrócić się do nich jak najprędzej, bez zwlekania. Ministrowie zaś, jeśli są kapłanami, niech sami z miłosierdziem nałożą im pokutę; jeśli zaś nie są kapłanami, niech ją nadadzą za pośrednictwem innych kapłanów zakonu, jak wobec Boga uznają za lepsze.
                                                               św. Franciszek, Reguła zatwierdzona  7,1–2 Meditatio
Szósty rozdział swojej reguły św. Franciszek zakończył wezwaniem do troski o chorych braci. Choroba, jak wiemy, może dotyczyć całego człowieka, zarówno jego ciała, jak i duszy. Logiczną więc konsekwencją św. Franciszka jest rozdział, który dotyczy choroby duszy, czyli grzechu.
Biedaczyna okazuje się tutaj prawdziwym realistą – wiedział doskonale, że tam gdzie jest człowiek, jest i grzech. Stworzenie samo w sobie jest ograniczone i zdolne do sprzeniewierzenia się sobie i swemu Stwórcy. Tam gdzie jest wolna wola, jest zawsze możliwość jej nadużycia, czyli grzechu. Ponadto trzeba pamiętać, że każdy człowiek jest naznaczony znamieniem grzechu pierworodnego. To właśnie ten grzech, dziedziczony po pierwszych rodzicach, sprawia, że nasza natura jest osłabiona i zdolna do wybrania zła.
Św. Franciszek w swoim życiu także doświadczył rzeczywistości grzechu. Jego grzechy młodości, związane z lekkomyślnością i próżnością, poraniły jego wnętrze. Cały proces jego nawrócenia polegał nie tylko na zerwaniu z grzechem i oczyszczeniu serca. Biedaczyna musiał poddać uleczeniu wszystkie zranienia, jakie były skutkiem grzechów. Ten proces uleczenia był długotrwały i bardzo bolesny. Dlatego św. Franciszek pisząc o grzechu, dobrze znał jego rzeczywistość i skutki.  
Głównym sprawcą grzechu jest szatan, który jest nieprzyjacielem duszy. To on jest tym, który na różne sposoby stara się odwieść braci od Boga. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że szatanowi jest obojętny sposób kuszenia, byleby doprowadził on do grzechu. Czy jest to wprost pokusa do złego, czy ma ona pozór dobra, jest to naprawdę nieistotne. Szatan posługuje się często słabością ludzkiej natury braci. Wie doskonale, gdzie i jak uderzyć, aby osiągnąć swój zamierzony cel.
Nie można się więc dziwić, że często przegrywamy naszą batalię i popełniamy grzechy. I dlatego potrzebujemy pokuty, która nas oczyszcza ze złego. Grzech ma nie tylko wymiar osobisty, ale także i wspólnotowy. Są takie grzechy, które poważnie naruszają porządek naszego życia, ale i też ranią innych. Musimy zdawać sobie sprawę, że żyjąc w braterskiej wspólnocie, grzech nigdy nie będzie tylko naszą prywatną sprawą.
Św. Franciszek pisze w regule o takich grzechach, których odpuszczenie, zgodnie z postanowieniem braci, wymaga zwrócenia się do ministrów prowincjalnych. Wspólnota ma prawo ustalić katalog przewinień, które ją szczególnie ranią i których odpuszczenia wymagana jest obecność ministrów prowincjalnych. Biedaczyna nie ułożył takiego katalogu grzechów, pozostawiając to braciom. Z pewnością chodzi o poważne naruszenia dyscypliny i moralności, takie choćby jak bezprawne opuszczenie klasztoru czy sprzeniewierzenie pieniędzy.
Jest bardzo znamienne, że św. Franciszek ustala w regule, iż o wyznaczenie pokuty ma się zwrócić sam brat, który zgrzeszył, i to bez zwlekania, jak to tylko szybko jest możliwe. Także i tutaj jest zawarta mądrość i doświadczenie Biedaczyny. Pokuta za grzechy musi brać swój początek we wnętrzu grzesznika. Nie można do prawdziwej pokuty zmusić kogoś środkami zewnętrznymi. One mogą być pomocą, ale same z siebie automatycznie nie muszą sprawić poprawy. Władza nakładania pokuty nie jest koniecznie związana z sakramentem pojednania. Jeśli minister prowincjalny jest kapłanem, to może także nałożyć  pokutę sakramentalną, ale jeśli nie jest, to wystarczy, że pokutnika odeśle do innego kapłana. Ważne jest jednak to, że minister prowincjalny w imieniu wszystkich braci przyjmuje pokutnika i wyznacza mu sposób naprawienia tego, czym zranił Boga, siebie i całą wspólnotę.
 
Oratio
 
Boże, pragniemy Ci wyznać naszą słabość i grzeszność. Ty wiesz najlepiej, jak łatwo przychodzi nam Cię obrazić. Przepraszamy za wszystkie nasze grzechy. Chcemy także przeprosić za wszystkie te grzechy, które zraniły naszą wspólnotę. Pozwól nam, przez szczerą pokutę, póki jest to możliwe, naprawić wszystkie nasze winy względem naszych współbraci.  
Opactwo w Wąchocku
Prowincja Św. Jadwigi
Opactwo w Szczyrzycu
Trzej Towarzysze
Misje franciszkańskie
Opactwo cystersów w Jędrzejowie