Medytacje
MIŁOŚĆ BRATERSKA
 
Lectio
 
Błogosławiony sługa, który tak kochałby i szanował swego brata będącego daleko od niego, jak gdyby był z nim i nie mówiłby w jego nieobecności tego, czego nie mógłby powiedzieć z miłością w jego obecności.
                                                                                                          św. Franciszek, Napomnienia 25
Meditatio
Kolejne napomnienie stanowi kontynuację poprzedniego, które traktowało o miłości bliźniego. By kochać prawdziwie, potrzeba duchowego ubóstwa, autentycznej pokory. Nie ma miłości tam, gdzie zaczyna się interesowność, coś za coś. Miłość zawsze z natury swojej jest darmowa, obdarza bez pretensji o zwrot.
By kochać kogoś miłością prawdziwie bezinteresowną, potrzeba dużej ludzkiej dojrzałości. Można nawet powiedzieć, że ta miłość jest wprost uzależniona od ludzkiej dojrzałości. Różne przejawy braku dojrzałości najczęściej ranią innych, i w żaden sposób nie można pogodzić ich z miłością bliźniego.
Rozważane przez nas napomnienie dotyka kwestii zarówno dojrzałości ludzkiej, jak i miłości braterskiej. Miłość i szacunek okazywane swemu współbratu to nic innego, jak zachowanie wobec niego najbardziej elementarnej uczciwości. Św. Franciszek napomina: Błogosławiony sługa, który tak kochałby i szanował swego brata będącego daleko od niego, jak gdyby był z nim i nie mówiłby w jego nieobecności tego, czego nie mógłby powiedzieć z miłością w jego obecności.
Człowiek dojrzały to ten, który potrafi powiedzieć nawet niewygodną prawdę prosto w oczy. Człowiek niedojrzały to ten, który nie potrafi tego powiedzieć wprost, a zaczyna obmawiać. Mówi wtedy poza plecami, często mijając się z prawdą. Trzeba, niestety, stwierdzić, że takie postawy mają miejsce w naszych wspólnotach.  Ileż to razy byliśmy świadkami sytuacji, że ktoś mówił o drugim źle poza jego plecami. A gdy stanął wprost wobec tej osoby, to albo milczał, albo mówił zupełnie coś innego. Takiej dwulicowości, niestety, jest wiele. Kryje się za nią najczęściej najzwyklejsze tchórzostwo i niedojrzałość. 
Miłość i szacunek do drugiego współbrata nie mogą być relatywne i uzależnione od jego obecności. Gdyby tak było, to za taką postawą nie stałaby miłość, ale ukryta manipulacja.
Spróbujmy się teraz przyjrzeć temu, co mówimy o naszych współbraciach. Pierwszym pytaniem, jakie winniśmy sobie postawić, jest to, czy mówimy zawsze prawdę? Mówienie o drugim nieprawdy jest nie tylko kłamstwem, ale i najczęściej oszczerstwem. Szkody moralne wyrządzone takimi słowami są nie tylko bardzo bolesne, ale i bardzo trudne do naprawienia. Troska o to, abyśmy mówili jedynie prawdę,  zakłada z naszej strony ogromną ostrożność i pokorę. Lepiej nie wypowiadać swoich osądów o drugim, jeśli nie jesteśmy tego pewni. Nawet jeśli mamy na coś niezbite dowody, to i tak trzeba bardzo dużej ostrożności w formułowaniu swojej opinii. Możemy nie znać jakichś okoliczności, które mogą zupełnie zmienić ocenę zaistniałego zdarzenia.
Inną bardzo ważną kwestią jest oddzielenie samego faktu od naszego afektu. Jeśli względem jakiegoś współbrata mamy jakieś uprzedzenie, jest niemożliwe, aby ono nie wpływało na to, co o nim mówimy. Wypowiedź o współbracie, która jest mocno zabarwiona uczuciowo, z reguły jest przesadzona, i to obojętnie czy w kierunku pozytywnym czy negatywnym.
Warto za każdym razem zadać sobie pytanie, czy to, co mówię o drugich jest rzeczywiście czymś, co buduje. Jest tyle wokół nas słów pustych, niepotrzebnych, kłamliwych, które tylko powiększają chaos. Wypowiadanie opinii, które nic nie znaczą i nie wnoszą jest stratą czasu. Gadulstwo jest znakiem wewnętrznej pustki, która na ukrycie siebie potrzebuje mnóstwa słów. Prawdziwa miłość i ludzka dojrzałość nie potrzebują wielu słów.
 
Oratio
 
Prosimy Cię, Panie, broń nas przed grzechem obmowy. Nie dozwól, abyśmy za czyimiś plecami wypowiadali coś, czego nie mielibyśmy odwagi powtórzyć prosto w oczy. Daj nam wrażliwość na prawdę i nie dozwól, byśmy się spieszyli z wydawaniem osądów o naszych braciach.    
Opactwo cystersów w Jędrzejowie
Parafia Panewniki
Opactwo w Szczyrzycu
Bernardyni
Trzej Towarzysze
Uniwersytet Papieski Jana Pawła II