Medytacje
EREM I MODLITWA
 
Lectio
 
Powróciwszy więc na Dolinę Spoletańską z tym świętym postanowieniem, zaczęli zastanawiać się nad tym, czy powinni żyć wśród ludzi, czy przenieść się na jakieś samotne miejsce. Chrystusowy sługa Franciszek, nie ufając własnym pomysłom, czy pomysłom swoich braci, przez usilność modlitwy szukał upodobania woli Bożej w tej sprawie. Oświecony więc wyrocznią objawienia Bożego zrozumiał, ze na to został posłany przez Pana, aby dla Chrystusa zyskiwał dusze, które szatan usiłował zwieść. Dlatego zdecydował się na wybór, umożliwiający mu służenie, bardziej wszystkim, aniżeli samemu sobie pod wpływem przykładu Tego, który sam raczył umrzeć za wszystkich.
                                                                                                                                              1B IV, 2
Meditatio
Doświadczenie kontemplacji w samotności od samego początku zaistnienia naszego Zakonu stanowiło jego istotną część. To doświadczenie przejawia się w dwóch wymiarach, pustelni i okresów samotności i milczenia.
Jest rzeczą zastanawiającą, że nasz Zakon powołany przez Boga w Kościele do głoszenia Ewangelii, od samego początku posiadał miejsca samotne – pustelnie i braci którzy w nich oddawali się intensywnej modlitwie.
Początku takiego stanu rzeczy należy szukać w osobistym doświadczeniu św. Franciszka. Jak wiemy jednym z jego największych dramatów było rozstrzygnięcie jakiemu sposobowi życia ma się oddać: kontemplacyjnemu czy apostolskiemu. Biedaczyna długo nosił w sobie to wewnętrzne rozdarcie i dopiero z latami, dzięki prowadzeniu przez Pana zrozumiał, że jego powołaniem nie jest modlitwa albo apostolstwo. Jego powołanie jest naśladowanie Chrystusa który zarówno się modlił jak i głosił dobrą nowinę. Tak więc Biedaczyna swoim własnym przykładem tchnął w swój Zakon ducha, który popychał braci zarówno do szukania modlitewnej samotności w eremach jak i głoszenia ewangelii gdziekolwiek jest to możliwe.
Biedaczyna podczas swego życia bardzo ukochał miejsca samotne. Praktycznie prawie wszystkie sanktuaria uświęcone jego obecnością mają do dziś charakter eremu. Wystarczy tylko spojrzeć na La Vernę, Fontecolombo czy choćby San Damiano.
Podczas długiej historii naszego Zakonu franciszkańskie eremy miały zawsze szczególne zadanie. Po pierwsze były one miejscami życia ubogiego i prostego, poświęconego intensywnej modlitwie. To w nich przebywali bracia którzy szukali jak najściślejszej obserwancji franciszkańskiej formy życia. Z tego też powodu pustelnie franciszkańskie był przez wszystkie wieki istnienia Zakonu zalążkiem jego reformy.
Drugim zadanie pustelni to było zapewnienie braciom którzy na różny sposób wyczerpali się podczas prac apostolskich, miejsca i sposobu dla regeneracji ich sił. Dla wielu braci erem był miejscem w których odzyskiwali dawną żywotność i entuzjazm duchowy.
Istnienie eremów w historii naszego Zakonu było zawsze znakiem jego żywotności. Działała też, niestety odwrotna reguła. Gdy eremy podupadały, albo brakowało do nich braci, był to nieuchronny znak dekadencji i kryzysu Zakonu czy poszczególnych prowincji.
Podczas tej medytacji postawmy sobie pytanie o nasz osobisty stosunek do pustelni i samotności. Powołanie do tego aby zamieszkać na dłuższy okres w pustelni jest z natury czymś rzadkim i raczej wyjątkowym. Trzeba mieć ku temu szczególne wezwanie które pochodzi od Boga, aby prosić swego Prowincjała o pozwolenie zamieszkania w eremie. Jednakże jest w zasięgu każdego z braci udać się do eremu aby tam odprawić  swe rekolekcje czy dzień skupienia. Czy potrafimy docenić i wykorzystać to, że obecnie w naszej Prowincji  mamy taką możliwość?
Inną, ale bardzo pokrewną kwestią jest wykorzystanie naszych rocznych rekolekcji zakonnych. Można użyć porównania: jak długo pojedzie samochód który nie zatankował benzyny? Jak długo można owocnie oddawać się apostolstwu, jeśli regularnie nie regenerujemy swych sił poprzez osobiste rekolekcje? Zaniedbania w tej dziedzinie są bardzo niepokojącym znakiem naszego stanu duchowego i nieuchronnie prowadzą do wyczerpania się. Dowartościowanie w naszym życiu takich elementów, jak roczne rekolekcje, cisza i samotność, doświadczenie eremu, z pewnością wyjdzie nam tylko na korzyść. Możemy tutaj bardzo dużo zyskać nie ryzykując utratę niczego.         
 
Oratio
 
Miłosierny Boże prosimy Cię o łaskę zachowania równowagi w naszym franciszkańskim życiu. Spraw aby ono było naznaczone zarówno gorliwym apostolstwem jak i żarliwym wykorzystaniem chwil samotności i modlitwy.
Parafia Panewniki
Opactwo cystersów w Jędrzejowie
Opactwo w Szczyrzycu
Misje franciszkańskie
Prowincja Michała Archanioła
Trzej Towarzysze